Kategoria: Podróże
Podczas moich podróży zbieram praktyczne informacje, które mogą Wam się przydać.

Zwiedzanie Londynu. Notting Hill
To był nasz ostatni dzień w Londynie. Wieczorem lot do Warszawy. Zostawiliśmy więc bagaże w przechowalni na Victoria Station, skąd po południu mamy autobus na lotnisko w Luton. Najprościej do Notting Hill dojedziecie metrem (stacja Notting Hill Gate). My jednak wybieramy podróż na górnej platformie autobusu, by raz jeszcze nacieszyć oczy londyńskimi ulicami. Wysiadamy z… Czytaj dalej Zwiedzanie Londynu. Notting Hill

Spacer po Brighton
A może by tak Brighton? Położone w hrabstwie East Sussex, urocze miasteczko, którego lata świetności przypadały na przełon XIX i XX wieku. Nawet kilkudniowy wypad do Londynu to dobra okazja, żeby wskoczyć w pociąg np. na stacji London Brige, by po godzinie wysiąść na pięknym, staroświeckim dworcu. Mamy szczęście, pogoda jest piękna, niebo błękitne i… Czytaj dalej Spacer po Brighton

Londyn. Wybierz swój kolor.
Niebieski, szary, czerwony, miętowy, a może różowy? Nie mogę się zdecydować, które podobają mi się najbardziej. Londyńskie drzwi we wszystkich kolorach tęczy, nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Jaki jest Wasz typ? Ja stawiam na… różowe :) Już niedługo w Lawendowym Domu krótki wypad do Brighton, miasteczka, które skradło moje serce i kolejny odcinek poradnika… Czytaj dalej Londyn. Wybierz swój kolor.

Trójkąt Salvadora Dali. Ruszamy na wycieczkę?
Wycieczka śladami Salvadora Dali okazała się zaskakujaca ciekawa nie tylko dla mnie. Moje córki dały się wciągnąć w niesamowity świat surrealizmu, gdzie sztuka przeplata się z szaloną zabawą. Pierwszy przystanek Figueres. Miasto, gdzie Dali urodził się i został pochowany. Miejsce pochówku jest tak niezwykłe, jak jego życie. Teatro-Museo jest jednym z najczęściej odwiedzanych muzeum w… Czytaj dalej Trójkąt Salvadora Dali. Ruszamy na wycieczkę?

Cadaqués. Katalonia cz.I
Jeśli czytam w przewodniku opis typu „najpiękniejsza wioska na świecie” to od razu zapala mi się czerwona lampka. Postanowiłam sprawdzić, jak naprawdę wygląda katalońskie Cadaqués? Zabieram Was dziś na spacer, gotowi? By dostać się do tej niewielkiej miejscowości trzeba się najpierw przedrzeć przez pasmo gór. Ostre skały otaczają miasto z trzech stron, z czwartej jest… Czytaj dalej Cadaqués. Katalonia cz.I

Mazury w kolorze blue. Lubicie?
To moje miejsce na ziemi. Mała wieś nad małym jeziorem, które na mapie jest tylko kropką, a dla nas to cały świat. Tam szwendam się w rozciągniętym dresie po jedynej wiejskiej drodze z kamiennym brukiem. Śpię pod namiotem, wyleguję się na pomoście, patrzę jak moje dziewczyny łowią ryby. Czasem pływam łódką lub kajakiem, obserwuję młode… Czytaj dalej Mazury w kolorze blue. Lubicie?

Made in Lazio
Takich propozycji nie otrzymuje się codziennie. Na decyzję miałam jednen dzień, to bardzo, bardzo mało. Wyjazd do Lazio w ramach programu promującego ten piękny region Włoch. Zaangażowana w inne sprawy podjęłam męską decyzję i… do Włoch pojechał Lubo. Był moimi oczami i uszami, ale przede wszystkim przywiózł masę pięknych zdjęć, no, ale o to byłam… Czytaj dalej Made in Lazio

Dziecko na pokładzie. Poradnik podróżnika
Latamy. Dużo latamy całą rodziną. Dwoje dorosłych plus trzy bardzo nieletnie panienki z całą górą kolorowych tobołów na lotnisku? To prawdopodobnie my. Niemowlę i spółka Nasze dziewczyny zaczynały podniebne podróże w wieku kilku miesięcy. Jak się do tego przygotowywałam? Dobrze, przyznam się. Pierwszy lot z pięciomiesięczną Lubką był dla mnie sporym stresem. Lot z… Czytaj dalej Dziecko na pokładzie. Poradnik podróżnika

Czestita Baba Marta! Jak co roku:)
Dziś, 1 marca, jak co roku chcę Wam życzyć Czestita Baba Marta! O tym pięknym, radosnym bułgarskim święcie możecie przeczytać tutaj i tu. Ponad setka marteniczek trafi dziś na nadgarstki naszych bliskich i dalszych znajomych. A potem pozostaje nam tylko wypatrywać pierwszych oznak wiosny. Ściskam Was bardzo serdecznie!

Brzuch Paryża, czyli jak się nie dać zjeść. Poradnik podróżnika.
Tym razem zabieram Was do „brzucha Paryża”. Cieszące się kiepską reputacją, nieistniejące już Les Halles były niegdyś miejscem, do którego o świcie ściągali znużeni całonocną zabawą paryżanie, by zjeść zawiesistą, gorącą, stawiającą na nogi zupę cebulową. W tym samym czasie otwierano pierwsze stoiska ogromnego targu, gdzie można było dostać mięso, ryby, warzywa i owoce. Istniały… Czytaj dalej Brzuch Paryża, czyli jak się nie dać zjeść. Poradnik podróżnika.

Walizki rozpakowane. Paryż od kuchni.
Bez obaw. Nie będzie kolejnego wpisu w typie nostalgicznym. Paryż tym razem przywitał mnie śniegiem, mroźnym powiewem i rozdeptaną, śliską breją na chodnikach. Mimo tych niesprzyjających spacerom okoliczności, udało mi się zrealizować mój plan – zebrałam dla Was garść wściekle praktycznych informacji. Część już w ten weekend na blogu. Za mną bardzo długi dzień, padam… Czytaj dalej Walizki rozpakowane. Paryż od kuchni.

Sardynia – wyspa szczęśliwa
Samolot powoli zniża się do lądowania. Przepełnia mnie uczucie niepokoju, bo wiatry na Sardynią targają maszyną, jak piórkiem. W dodatku Kalinka nagle, podczas lotu dostaje wysokiej gorączki i po serii ostrych dreszczy leży nieprzytomna, spięta pasami bezpieczeństwa. Wakacje zaczynają się nieszczególnie. Nie mogę oderwać wzroku od wszechogarniającego błękitu pod nami, który wydaje się być nierealny… Czytaj dalej Sardynia – wyspa szczęśliwa

Sardynia. Poradnik podróżującego rodzica. Przygotowania.
Dziś krótki, subiektywny poradnik, jak zaplanować wakacyjny wyjazd, spędzić go przyjemnie i szczęśliwie wrócić do domu. Punkt pierwszy – planowanie. Czy czekać na ostatnią chwilę i zapierające dech w piersiach oferty Last Minute, czy lepiej zaplanować wyjazd ze sporym wyprzedzeniem, gdy w ogródku dopiero zaczynają topnieć śniegi? Pierwszy sposób wydaje mi się o wiele bardziej… Czytaj dalej Sardynia. Poradnik podróżującego rodzica. Przygotowania.

Sardynia. Wakacje w rytmie slow…
Nie lubię pożegnań, wolę powitania. Po dwutygodniowej przerwie witam się z głową wciąż daleko stąd. Wakacje minęły mi w rytmie przyjemnie leniwym, na wyspie, gdzie dziewicza przyroda zdecydowanie góruje nad cywilizacją. Turkusowa, krystalicznie czysta woda obmywa trudno dostępne brzegi. Pod stopami biały, miękki piasek z mieniącymi się złoto drobinkami. Brzmi to doprawdy nieco podejrzanie, jak… Czytaj dalej Sardynia. Wakacje w rytmie slow…

Litwa. Dziś piękność twą w całej ozdobie widzę i opisuję…
Moja pierwsza, krótka podróż na wschód, bez planu, bez rezerwacji, w nieznane. Litwa, choć bliska, pozostaje dla większości z nas wciąż nieodkryta. Wróciłam zauroczona i zaskoczona. Pierwszy przystanek, Druskienniki. Urokliwe uzdrowisko przywitało nas słońcem i błękitem. Kolejny kierunek, Wilno. Droga prosta i pusta. Mijamy lasy i wschodzące zielenią pola. Co jakiś czas pojawiają się niewielkie skupiska… Czytaj dalej Litwa. Dziś piękność twą w całej ozdobie widzę i opisuję…



