• Miejsca | Podróże

    Trzy kolory. Niebieski.

    Dziś ostatnia, trzecia rozgrywka. Ostrzegam, że to nie jest zabawa dla grzecznych dziewczynek. Nic nie jest pewne, wszystko jest ulotne. Nie dajcie się więc zwieść niewinnemu półuśmiechowi Pani w koszu. Wyostrzcie zmysły, obudźcie szare komórki. Bądźcie podejrzliwi i czujni. Niebieski, mój ulubiony kolor. Niewinny, czysty niebieski. Rozstrzygnięcie konkursu i ogłoszenie zwycięzcy w poniedziałek. A już… Czytaj dalej Trzy kolory. Niebieski.

  • Miejsca | Podróże

    Trzy kolory. Czerwony.

    No dobrze, za nami rozgrzewka, dziś czas na gorące, czerwone konkrety. Mam nadzieję, że zamydlę Wam oczy i zmylę Wasze bystre umysły. No i obiecana nagroda, której już zazdroszczę zwycięzcy. Zdjęcia: Beata i Lubo Lipov

  • Miejsca | Podróże

    Trzy kolory. Biały.

    Rozpakowałam wszystkie walizki. Rozwiesiłam kolejne pranie. Uprasowałam dwie białe bluzki na jutrzejszy dzień i wyciągnęłam z szafy dwie pary zapomnianych przez wakacje lakierków moich córek. Teraz podgryzam kaloryczne bomby pod różną niewinną postacią i przeglądam wakacyjne zdjęcia. Wróciliśmy dzisiaj, w nocy. O czwartej nad ranem ułożyłam w łóżkach moje na wpół śpiące dzieci. Jak dobrze… Czytaj dalej Trzy kolory. Biały.

  • Miejsca | Podróże

    Zrozumieć Wenecję

    Zrozumieć Wenecję można na wiele sposobów. Poznać trudno, bo ma wiele twarzy i wszystkie wydają się prawdziwe. Czy jest piękna? To zależy, jak pojmuje się piękno. Czy domy obwieszone targanym wiatrem praniem są piękne? Czy ciasne uliczki, prowadzące donikąd są piękne? Czy piękne są palazzo wzniesione na wodzie, których świetność minęła już dawno? Jeśli wysiądzie… Czytaj dalej Zrozumieć Wenecję

  • Miejsca | Podróże

    Ja i reszta świata

    Dziś przygotowania do poniedziałkowej sesji zdjęciowej. Potrzebne nam pióra, cekiny i liście bananowca. Będzie gorąco, tropikalnie i dziko. Spędziłam dzień w centrum handlowym, gdzie mikołaje walczą na półkach z aniołami, plastikowe sople wyglądają, jakby się miały roztopić, wszędzie lampki, sianko w celofanie i welurowe suknie w kolorze wina. Z ulgą skryłam się w zaciszu samochodu… Czytaj dalej Ja i reszta świata

  • Miejsca | Podróże

    Paris, mon amour

    Czasem się tak zdarza, że zupełnie niespodziewanie małe odkrycia powodują wielkie zmiany. Taki na przykład spacer. Po Paryżu. Na początku listopada. Trochę deszczu, trochę słońca. Niewielki targ w XII dzielnicy. Ktoś przegląda pęczki mięty. Świeże, pachnące, zielone. Ktoś wkłada do kosza kilka pomidorów. Tam za rogiem sprzedają ostrygi i zielone karczochy. W ciasnym arabskim sklepiku… Czytaj dalej Paris, mon amour