Kawa piernikowa z domowym syropem piernikowym i zaproszenie do KONKURSU!!!

26 listopada 2018, 10:00 | Desery Kuchnia Napoje | 34
Kawa piernikowa z domowym syropem piernikowym i zaproszenie do KONKURSU!!!

Zapraszam na kawę wyjątkową. Przygotowaną ze starannością, na wyjątkową chwilę lub po prostu na moment, gdy chcesz złapać odrobinę relaksu w codziennej gonitwie. Bo choć ta kawa wygląda jak milion dolców i zapewniam, że smakuje podobnie, nie potrzebujesz szczególnych umiejętności baristy, ani też trudno dostępnych dodatków, by móc się nią delektować. Dlaczego kawa piernikowa?

Bo łączy w sobie to, co uwielbiam, szczególnie teraz, gdy dni są coraz chłodniejsze, a zima czai się tuż za progiem. Smak aromatycznej kawy i zapach korzennego piernika. Cóż może być przyjemniejsze, niż połączenie dwóch cudownych smaków w jednym wyjątkowym napoju jakim jest kawa piernikowa. Do jej przygotowania użyłam magicznego dodatku w postaci domowego syropu piernikowego.

Zamknięta w butelce aromatyczna słodycz dodaje kawie cudownej korzennej nuty. Do jej użycia wykorzystałam domową przyprawę piernikową oraz cukier trzcinowy DRY DEMERARA Diamant o słodko-karmelowej nucie. A mnie pozostaje już tylko dodać że Diamant dołączył tej jesieni do cukru trzcinowego urocze podkładki – znajdziesz je w każdym opakowaniu.

Zaproszenie do KONKURSU

Aby umilić Ci ten szczególny czas razem z marką Diamant zapraszam Cię do konkursu. Do wygrania jest aż 5 cudownych zestawów, które jestem pewna, zachwycą każdego miłośnika kawy i kulinarnych doznań :)

Co trzeba zrobić? Wystarczy, że tu na blogu lub na Facebooku zostawisz w komentarzu przepis na swoją ulubioną kawę z dowolnym cukrem marki Diamant. Wybiorę pięć przepisów, które najbardziej mnie urzekną, a ich autorów nagrodzę zestawami prezentowymi, które widać na zdjęciu. Zabawa trwa do 5 grudnia. Dzień później, w Mikołajki ogłoszę zwycięzców :)

To co gotowi? A teraz czas na kawę :)

Kawa piernikowa z domowym syropem piernikowym

Na syrop:

500 ml wody

300 ml cukru trzcinowego Dry Demarara Diamant

2 łyżki domowej przyprawy piernikowej (przepis tu)

Na kawę:

200 ml mleka

100 ml świeżo zaparzonej ulubionej kawy

dodatkowo:

bita śmietana

  1. Do rondla wlać wodę, dodać cukier i przyprawę piernikową.
  2. Wymieszać, doprowadzić do wrzenia.
  3. Następnie zmniejszyć moc kuchenki i gotować co jakiś czas mieszając, aż płyn się zredukuje do gęstości syropu. Odpowiednią konsystencję najłatwiej sprawdzić, wylewając kroplę syropu na talerzyk.
  4. Gotowy syrop pozostawić do przestygnięcia, a następnie przelać do butelki.
  5. Mleko do kawy spienić. Wlać do kubka.
  6. Na spienione mleko cienkim strumieniem wlać dwie łyżeczki syropu piernikowego.
  7. Uzupełnić świeżo zaparzoną kawą.
  8. Wierzch ozdobić bitą śmietaną i od razu podawać.

Wpis powstałe we współpracy z firmą Diamant

Wyniki KONKURSU

Drodzy czytelnicy, po raz kolejny mnie nie zawiedliście – dostałam od Was mnóstwo cudownych kawowych inspiracji, za co jestem baaardzo wdzięczna ❤️ Postanowiłam wyróżnić pięć osób:

1. Anię Chrzanowską i jej kawę z nutką czekolady i pomarańczy

2. Gosię Księżyc, która ujęła mnie przepisem na kawę niewyspanej mamy 😘

3. Magdę Madej ze studencką kawą według Magdidy

4. Agnieszkę Nawrat za kawę krówkę 😀

oraz

5. Anię Szymankiewicz i jej pachnącą świętami kawę zimową.

Dziewczyny, proszę o kontakt (beata@lawendowy-dom.com.pl). Na wasze adresy czekam do niedzieli, 9 grudnia.

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

34 odpowiedzi na “Kawa piernikowa z domowym syropem piernikowym i zaproszenie do KONKURSU!!!”

  1. Jusia napisał(a):

    Moja najlepsza – czarna kawa z domowym słonym karmelem, składniki „na oko”:)

    Najpierw karmel słony – cukier dark moscovado, ok 4łyżki zalewam wodą (tyle, aby przykryć cukier) i gotuję w rondelku kilka min- UWAGA – mieszamy rondelkiem, nie łyżką – dopóki nie zrobi się gęsty syrop. Wtedy chlust śmietanki, mocno mieszamy (już łyżką) i spokojnie już dolewamy resztę śmietanki oraz dodajemy sól (ok 1/4 łyżeczki lub więcej jak lubisz).
    Robię zawsze więcej, przelewam do słoiczka.

    Na dno przezroczystej szklanki – wlewam domowy karmel solony, parzę czarną kawę w kafeterze, najlepiej jak jest mocna i aromatyczna, dolewam do pełna do szklanki z karmelem. Posypuję cynamonem. Siadam w moim fotelu, włączam Leonarda Cohena i cieszę się chwilą…. Mrauuu!

  2. Ania Chrzanowska napisał(a):

    Ach, jak cuuudownie :)! Muszę koniecznie wypróbować Twój przepis, tym bardziej, że KOCHAM I UWIELBIAM KAWĘ :)!!! Święta to chyba mój ulubiony czas w caaałym roku. Pachnie cudownie różnymi przyprawami. Twoja kawa była z syropem piernikowym, a właśnie piernik to jeden z moich faworytów świątecznych :). Drugi, świąteczny aromat to zdecydowanie pomarańcze :)… Choć ja najbardziej lubię kawę taką „najzwyklejszą”, to w świąteczny czas, pozwalam sobie na takie małe, słodkie grzeszki- czyli różne, aromatyczne, słodkie kawy :). Proponuję więc kawę z nutką czekolady i pomarańczy :). Jest baaaardzo posta w wykonaniu i również, jak Jusia :)- proporcje „na oko” ;).
    Zaczynam od zrobienia „pomarańczowego cukru”. Na tarce ścieram delikatnie skórkę z umytej, „wymasowanej” pomarańczy. Kroję owoc i wyciskam sok. Cukier trzcinowy skraplam łyżką wyciśniętego soku i posypuję startą, pomarańczową skórką. Zostawiam „do wyschnięcia”. Zaparzam mocną kawę. Do świątecznego kubka wrzucam kawałek czekolady (gorzka, mleczna- do wyboru) i wlewam kawę. Zostawiam trochę miejsca na „słodkości” ;). Na wierzch kawy daję bitą śmietanę. Śmietankową górkę posypuję pomarańczowym cukrem, dodaję listek mięty i VOLIA- Święta czuć już wszędzie :)! Smakosze, którzy lubią słodką kawę mogą oczywiście dosłodzić sobie kawę cukrem pomarańczowym. Jako akcent dekoracyjny można również naszą „smietankowo- pomarańczową” górkę posypać cynamonem :).
    Ach! I najważniejsze! Kawą jest najlepiej delektować się w cudownym towarzystwie podczas Świąt :).
    Pozdrawiam cieplutko- Ania

  3. Magdalena napisał(a):

    Hmm, ciężko wybrać jedną z ulubionych kaw gdy jest się kawoszem… Ale będzie to między innymi kawa z likierem z Nowego Orleanu, który nazywa się ‚Southern Comfort’ i jest nieziemskim połączeniem smaku pomarańczy, przypraw i wanilii. Wystarczy niewielka ilość by nadać kawie jesienno-zimowego aromatu [herbacie też!]. Do tego kapka mleka, na wierzch czapa z bitej śmietany oprószonej cynamonem, łyżeczka w postaci bursztynowej Kandissticks i już żadna zima nie jest groźna, a wszystkie smutki są odpędzone :) Jednocześnie kuchnia jest pięknie uperfumowana i co najważniejsze kawa jest tak prosta, że prawie sama się robi… co jest dużym atutem przy awaryjnej sytuacji wymagającej szybkiego działania na rzecz poprawy humoru :)
    Pozdrawiam przed-Świątecznie!

  4. Izabela napisał(a):

    Otulająca kawa z likierem jajecznym
    ajerkoniak
    śmietanka do ubijania 36 %
    mleko
    kakao
    cukier trzcinowy Diamant
    zaparzona kawa ekspresso lub rozpuszczalna
    Ubić schłodzoną śmietankę z łyżeczką cukru trzcinowego. Likier (w ilości kieliszek lub dwa na porcję) wlać do małego rondelka i podgrzać, nie doprowadzając do wrzenia. Należy go cały czas mieszać, aby uniknąć przypalenia. Przelać do pucharków do deserów albo do szklanki do latte. Spienić ciepłe mleko, wlać cienkim strumieniem na porcję likieru. Zaparzyć espresso lub kawę rozpuszczalną (filiżankę). Wlać ponownie delikatnie na warstwę mleka, uważając, aby nie dopuścić do wymieszania się kolorów. Na wierzch wyłożyć bitą śmietankę (aż po brzegi naczynia). Posypać odrobiną gorzkiego kakao. Otrzymujemy pucharek z czterema bajecznymi warstwami – kremowymi, gęstymi, aromatycznymi. Można wyjadać tę kawę długą łyżeczką jak deser. To kawa rozpieszczająca, otula w jesienno-zimowe popołudnia jak najcieplejszy koc.

    • Izabela napisał(a):

      Zapomniałabym! W wersji bezalkoholowej ajerkoniak można zastąpić koglem-moglem (2 żółtka ubite z 3 łyżeczkami cukru Diamant na puszystą masę).

  5. Maddalena napisał(a):

    Aby umilić sobie chłodny zimowy wieczór uwielbiam powracać wspomnieniami i smakami do słonecznego lata. Z tego powodu przedstawiam przepis na „Lawendowy zawrót głowy” czyli przepyszną aromatyczna kawę o posmaku lawendy.
    Do 100 ml mleka dodajemy jedną łyżeczkę suszonej lawendy i jedną, dwie łyżeczki cukru trzcinowego Diamant, wszystko podgrzewamy na wolnym ogniu do temperatury około 70 stopni Celsjusza. Następnie odcedzamy kwiaty, a mleko spieniamy. Do wysokiej szklanki wlewamy filiżankę świeżo zaparzonego espresso i uzupełniamy spienionym mlekiem. Lawenda dodaje kawie cudownego, kwiatowego aromatu, a ponadto posiada właściwości lecznicze. Działa uspokajająco, łagodzi napięcia nerwowe oraz dolegliwości pokarmowe i wspomaga pracę naszego układu trawiennego.

  6. Ewelina napisał(a):

    Kawę wypróbowałam już chyba w każdej wersji smakowej, ze wszelkimi dodatkami, jakie mogłam wygrzebać w kuchni ;) Moim ulubionym przepisem jest… kawa daktylowo-bananowa.
    Potrzebne składniki na dwie kawy:
    – 1 dojrzały banan
    – 4 daktyle
    – 2x espresso
    – 300ml mleka
    – 2 płaskie łyżki cukru trzcinowego Diamant
    – odrobina kakao
    Zmiksować banana z kawą, cukrem i namoczonymi wcześniej daktylami. Spienić mleko. Do szklanek najpierw wlać mleko, a następnie, powoli, kawę bananową. Powinny wytworzyć się warstwy, tak jak przy robieniu zwykłego latte :) Kawy oprószyć kakao.

    Pozdrawiam!

  7. Kasia napisał(a):

    Moja ulubiona kawa jesienno-zimowa, to zdecydowanie Dyniowe latte :)
    Potrzebne nam bedzie 5 łyżek puree z dyni, 300 ml mleka, 2 łyżeczki Cukru trzcinowego Diamant, łyżeczka melasy z winogron, szczyptą cynamonu, filiżanka zaparzonego espresso.
    Kawałek dyni pieczemy przez OK.30-40 min W piekarniku nagrzanym do 180 st. Blendujemy na gładkie puree. Dosładzamy cukrem trzcinowym I melasą z winogron. Dajemy na dno wysokiej szklanki. Powoli wlewamy force mleko a na koniec zaparzone espresso. Posypujemy szczyptą cynamonu. Smacznego :)

  8. KASIA napisał(a):

    Kawa trochę po bałkański.
    Do džezwy (tygielka) wsypać świeżo zmieloną kawę. Można ale nie trzeba dodać kardamon i cynamon szczególnie zimą. Podgrzać suchą kawę żeby wydobyć aromat. Zalać zimną wodą i zagotować. Trzeba pilnować bo kawa się podnosi. Kiedy kawa opadnie w džezwie dopełnić zagotowaną wodą. Do małej filiżanki włożyć kostkę brązowego cukru i najpierw wlać piankę z wierzchu džezwy a następnie resztę kawy. Smacznego.

  9. Daria napisał(a):

    2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

    po 150 ml mleka i wody

    2 łyżeczki cukru trzcinowego Diamant Dry Demerara

    kostki lodu

    bita śmietana dla ozdoby

    Na dno wysokiej szklanki wpypujemy kawę i cukier trzcinowy Diamant Dry Demerara.
    Następnie wlewamy 3 łyżki wody i mieszamy mikserem do frappe, aż powstanie gruba warstwa piany. 
    Ewentualnie składniki można włożyć do słoika z nakrętką i potrząsać tak długo, aż powstanie piana, po czym przelać do szklanki gdy nie ma się miksera.

    Na koniec po ściance szklanki wlewamy pozostałą wodę i mleko i dodajemy lód.

    Dodajemy na wierzch bitą śmietanę oraz słomkę.

    Smacznego.

  10. DariaP. napisał(a):

    2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

    po 150 ml mleka i wody

    2 łyżeczki cukru trzcinowego Diamant Dry Demerara

    kostki lodu

    bita śmietana dla ozdoby

    Na dno wysokiej szklanki wpypujemy kawę i cukier trzcinowy Diamant Dry Demerara.
    Następnie wlewamy 3 łyżki wody i mieszamy mikserem do frappe, aż powstanie gruba warstwa piany. 
    Ewentualnie składniki można włożyć do słoika z nakrętką i potrząsać tak długo, aż powstanie piana, po czym przelać do szklanki gdy nie ma się miksera.

    Na koniec po ściance szklanki wlewamy pozostałą wodę i mleko i dodajemy lód.

    Dodajemy na wierzch bitą śmietanę oraz słomkę.

    Smacznego.

  11. Gosia Ksiezyc napisał(a):

    Kawa niewyspanej mamy. Przepis podstawowy.

    Z duszą na ramieniu mielę ziarna kawy o aromacie wanilii – byle nie zbudzić śpiącego dziecka.
    Zaparzam w kawiarce – dłużej niż zwykle – dziecko sie obudziło, nie mogę podejść do kuchenki. Dzięki temu kawa zyskuje głębszy aromat, ciemniejszą barwę.

    Odkładam dzidziusia i pędzę wdychając po drodze cudowny aromat. Tak bardzo potrzebuję tego kofeinowego zastrzyku energii. Wybieram ulubioną filiżankę w czerwone grochy. Znów muszę pobujać malucha w łóżeczku.

    Teraz już porządnie śpi. To nic, ze kawa lekko przestygla. Na patelni karmelizuję cukier cynamonowy DIAMANT. Do filiżanki wlewam odrobinę mleka migdałowego..

    Zmieniam pieluchę.

    Mleko spieniam dla uzyskania cudownej pianki – chce sie poczuć jak w najlepszej kawiarni, od tak dawna nie wychodziłam z domu. Drugą ręką podtrzymuję pupę niemowlęcia – mówią na to kolka, skok rozwojowy, bolący brzuszek – i bujam się w takt muzyki, która tylko słyszę ja.

    Odkładam maleństwo.

    Jest pianka. Do niej wlewam cienką strużką kawę próbując stworzyć wzorek poduszki – mojego marzenia, oazy spokoju. Chciałam posypać cynamonem i kakao, dodać karmelu i szczyptę soli.

    Z wzorka wyszła sowa, która przecież nie potrzebuje snu w nocy.
    Karmel zastygł i przypalony przykleił sie do patelni.
    Kawa jest zimna.
    Pianka opadła.
    Jest 4 rano, a ja noszę i bujam.
    Moja kawa pachnie cierpliwością i matczyną miłością.

  12. Lenn napisał(a):

    Kawa ” tańczący orzech w orkiszu”.

    Składniki:
    2 łyżeczki kawy instant orkiszowej,
    200ml gorącej wody,
    Śmietanka do kawy, oraz bita śmietana na wierzch kawy.
    2-3 łyżeczki cukru trzcinowego diament dry demerara,
    4łyżeczki zmielonych orzechów włoskich,
    Pół łyżeczki cynamonu.

    Wykonanie:
    W Twój ulubiony kubek/ szklankę wsyp kawę orkiszową instant i cukier diament trzcinowy dry demerara. Zalej wodą gorącą, dodaj śmietanki oraz cynamon. Lekko wymieszaj. Dodaj zmielone orzechy (nie mieszać!). Na koniec dodaj bitą śmietanę tworząc fajny zawijas lub coś dekoracyjnego ;-) Na wierzch bitej śmietany można dodać kilka orzechów włoskich.
    Gotowe! S M A C Z N E G O!!! ♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️

  13. Aneta napisał(a):

    KAWA „Zimowa Pierzynka”

    SKładniki:
    – mleko
    – kawa rozpuszczalna marki Jacobs Kronung lub inna
    – Diamant cukier trzcinowy Dry Demerar
    – nutella
    – wanilia
    – cynamon
    – ciastka oreo

    W rondelku zagotować 0.5 l mleka, rozpuścić w nim 3-4 łyżeczki cukru trzcinowego. Poczekać aż troszkę przestygnie..
    Do filiżanki dodać 2-3 łyżki kawy rozpuszczalnej w zależności od tego czy lubimy słabszą czy mocniejszą kawę .
    Do szklanki ( typowej dla kawy latte) wlać zawartość rondelka (gdzieś do połowy szklanki)..następnie wlać zawartość filiżanki z kawą…dodać wanilię, oraz posypać z lekka cynamonem…spieniaczem do mleka spienić mleko..i dodać na wierzch kawy, następnie wziąć salaterkę dodać 2 łyżeczki nutelli i rozpuścić..ciepłą, rozpuszczoną nutellą polać naszą kawę. Na końcu pokruszyć 1 ciastko oreo i posypać naszą kawę.

    Smak kawy jest nie powtarzalny..

    Polecam do kawki jakieś kruche ciasteczka..

  14. Julita napisał(a):

    Uwielbiam kawę, w tygodniu stawia mnie na nogi, w weekendy odpręża i dba o moje podniebienie. W niedzielne popołudnie idealna w duecie z dobrym ciachem :-)
    Moja kawa jest rozgrzewająca, pobudza ciało i umysł. Idealna na zimne dni.

    Sposób przygotowania:

    W garnuszku 1,5 szklanki wody-zagotuj
    Dodaj 2 łyżki kawy
    Dodaj cynamon, następnie imbir
    Na koniec dodaj łyżkę kakao
    Gotować na małym ogniu ok 5 minut
    Kawę odstawić na kilka minut, aby fusy opadły
    Dodaje miód, mieszam i gotowe:-)

  15. Ania napisał(a):

    Kawa „After Eight” :)
    Kawa ma smak tej miętowej czekoladki, która bardzo kojarzy mi się ze świętami Bożego Narodzenia, bo często te czekoladki znajdowałam pod choinką.

    Kawę robię w kawiarce. Nie podaję proporcji, bo czasem lubię słabszą, a czasem mocniejszą, więc zaparzam kawę w kawiarce taką, na jaką mam akurat ochotę. W tym czasie kiedy robi się kawa, rozpuszczam 3 kostki gorzkiej czekolady (wystarczy w kąpieli wodnej). Gotową kawę słodzę cukrem trzcinowym i dokładnie mieszam z czekoladą. Dekoruję bitą śmietaną, na którą ścieram na małej tarce czekoladę. Nie żałuję czekolady ;) Może być wg uznania – gorzka albo mleczna. Polecam schłodzić przed tarciem, to będzie to łatwiejsze. I teraz tajemniczy składnik – suszona mięta starta na pył (można to zrobić w moździerzu), którą posypujemy całą kawę.
    Kawa jest pyszna, bo z jednej strony wspaniale otula czekoladowym smakiem, a z drugiej orzeźwia miętą :)
    Po-le-cam <3

  16. Aneta napisał(a):

    Jako dodatek do mojej kawy w zimowej wersji uwielbiam stosować domową posypkę pralinową z orzechów włoskich. Jest genialna!

    Składniki na pralinę:
    1 szklanka orzechów włoskich
    100 g cukru trzcinowego Diamant
    szczypta soli
    2 łyżki wody

    Orzechy posiekać z grubsza. Do rondla z grubym dnem wsypać równą warstwą cukier i zalać dwiema łyżkami wody. Podgrzewać na małym ogniu, aż cukier się rozpuści i zacznie tworzyć się karmel w jasnobrązowym kolorze. Wsypać orzechy, dodać szczyptę soli i wymieszać, tak, by wszystkie orzechy pokryły się słodką masą (Uwaga! Karmel jest BARDZO gorący!). Przełożyć orzechy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i odstawić do zastygnięcia. 
    Zastygłe orzechy w karmelu połamać na mniejsze kawałki i rozdrobnić w blenderze (proponuję na początku przełożyć je do worka i potłuc je nieco tłuczkiem, ponieważ słabszy blender może mieć problemy ze zmiksowaniem praliny na pył). 

    Zimowa kawa pralinowa:
    200 ml mleka
    porcja espresso (lub podwójna porcja, jeśli ciśnienie jest wyjątkowo niskie ;)
    2 łyżki posypki pralinowej

    Mleko podgrzać, spienić za pomocą spieniacza ręcznego. Przelać do wysokiej szklanki, dodać kawę i posypać całość posypką pralinową.

  17. Karolina napisał(a):

    Kawa 3w1 (kawa z karmelem i bitą śmietaną)
    Na jesienną chandrę, na rozgrzanie, w nagrodę
    • 2 łyżeczki kawy czarnej mielonej
    • 250 ml przegotowanej gorącej wody
    • 3 łyżki trzcinowego cukru Diamant
    • pół łyżeczki przyprawy (cynamon, kardamon, wanilia – wedle upodobań)
    • 150 ml śmietany 30 %
    • 1 łyżka cukru waniliowego
    • sok z cytryny
    Sposób przygotowania:
    I. Karmel
    1. Do garnka/rondelka z wytrzymałym i solidnym dnem należy wsypać cukier oraz dodać ulubione przyprawy: cynamon/kardamon/wanilię
    2. Cukier wraz z aromatem należy skropić lekko sokiem z cytryny, wówczas nie powinny powstawać grudki
    3. Całość należy równomiernie rozsypać po dnie, potrząsając garnkiem, nie należy mieszać, ponieważ mogą pojawić się grudki
    4. Gdy cały cukier ulegnie stopieniu, garnek należy włożyć do zimnej wody, zapobiega to dalszej karmelizacji (kolor karmelu zależy od jej długości)
    5. Do gotowego karmelu można dodać kilka kropel soku z cytryny, jeśli szybko twardnieje można rozrzedzić go niewielką ilością wody, powoli mieszając, natomiast jeśli pojawią się grudki, wówczas należy podgrzać na ogniu do czasu, kiedy się nie rozpuszczą
    II. Kawa parzona
    1. Należy przygotować ulubioną kawę czarną grubo mieloną w zaparzaczu
    III. Bita śmietana
    Należy ubić schłodzoną śmietanę wraz z cukrem waniliowym
    Sposób podania:
    Do wysokiej szklanki na dno wlewamy część karmelu, następne delikatnie po ściance wlewamy czarną kawę, na wierzch nakładamy bitą śmietanę, którą również polewamy karmelem i posypujemy lekko cynamonem. Tak przygotowaną kawą można delektować się zarówno z przyjaciółmi, jak i w pojedynkę, podczas pogaduszek, ale także leniwego popołudnia. Jak przystało na koniarę, to sobotnie przedpołudnia spędzam w stajni, po powrocie do domu lubię zasiąść w fotelu z pyszną kawą i delektować się jej smakiem. To dla mnie najlepsza nagroda.

  18. Jolanta napisał(a):

    Brëjka, czyli kawa po kaszubsku w wersji zimowej z imbirem i cukrem trzcinowym.
    Brejkę poza nazwą wyróżnia zdecydowanie główny składnik bo przyrządza się ja z ziaren żyta lub jęczmienia a nie kawy.
    Ziarna żyta lub jęczmienia wypalmy w palarce na małym ogniu ciągle mieszając do momentu aż uzyskają ciemnobrązowy kolor. Upalone ziarna mielimy w młynku. 2-3 łyżeczki zmielonych ziaren zalewamy wrzątkiem, dodajemy mleko i odrobinę startego na tarce ( najmniejsze oczka ) imbiru. Całość słodzimy cukrem trzvinowym do smaku. Pijemy na zdrowie :)

  19. Cecylia napisał(a):

    Aromat kawy jest tchnieniem realizmu w moje niedostępne ciało, pogrążone w krainie snów oraz przyjemnie drżąca ekstazą walki z nieuchronnym czasem.
    Jednak są takie dni, zwłaszcza zimowe kiedy potrzeba mi nieprzyzwoicie dużej filiżanki kawy – która rozpali zmysły i wyobraźnie
    Taka kawa musi mieć w sobie wyjątkową magię i doskonałość i oto przepis:

    Składniki:

    szklanka mocnego naparu z kawy
    30 ml rumu
    50 ml cydru
    klementynka
    2 goździki
    3 ziarenka czerwonego pieprzu
    20 g Cukieru trzcinowego Dry Demerara
    laska cynamonu
    150 ml mleka

    Napar z kawy podgrzewać z rumem, cydrem, sokiem z klementynki, goździkami, cukrem i laską cynamonu (Przecedzić przez sitko)
    Mleko podgrzać i spienić. Wlać do wysokiej szklanki (ok ¾) a następnie wlać kawę.

    i już, można się delektować jej zimowym smakiem

  20. Marta napisał(a):

    Od kiedy w jednej że znanych sieci kawiarni wypiłam Chai Latte próbowałam odtworzyć ten smak w domu ,żeby móc cieszyć się tym napojem częściej:) dopiero tej zimy udało mi się dopracowac recepturę do perfekcji:) szczerze polecam przepis na zimowe wieczory !

    Domowa Chai latte(2 porcje)

    -400ml zaparzarzonej kawy(ja przygotowuje w kawiarce)
    -4-5 goździków
    -½ łyżeczki cynamonu
    -½ łyżeczki imbiru
    -½ łyżeczki gałki muszkatałowej
    -½ łyżeczki kardamonu
    -2 łyżeczki miodu
    -200 ml mleka
    -2 łyżeczki brązowego cukru DIAMANT :) 

    Do rondla wlewamy mleko i wsypujemy wszystkie przyprawy oraz cukier. Wszystko podgrzewamy, następnie odstawiamy na 5 minut. Do wywaru wlewamy kawe oraz miod.

    Zawartość rondla przelewamy przez sito z bardzo małymi oczkam.
    Rozlewamy do kubków i posypujemy odrobiną cynamonu.

  21. Joasia napisał(a):

    Migdałowa kawa na wypasie

    To jest moja dwie ulubiona wersja kawy! Kawa na wypasie, czyli z czekoladą. Nie mogę pić mleka krowiego :(, więc w garnuszku podgrzewam mleko roślinne (zwykle migdałowe), a w kubeczku rozrabiam łyżeczkę dobrego kakao z 2 łyżeczkami cukru Dry Demerara Diamant i odrobiną zimnego mleka migdałowego. Dodaję moją miksturę do garnuszka z ciepłym mlekiem migdałowym i jeszcze chwilę podgrzewam. Następnie przelewam moją gorącą czekoladę do kubeczka, dolewam espresso i posypuję cynamonem. To jest naprawdę proste i bardzo pyszne! :) A cynamon – samo zdrowie. :D

  22. Janina napisał(a):

    Siedzę przy stole na przeciw ONA,
    Zawsze pachnąca i lekko spieniona,
    Stoi i czeka, czernią czaruje,
    Serce moje przyśpiesza, wariuje.
    Cukrem Diamant dosłodzona,
    To moja technika sprawdzona.
    Najpierw powoli do ust ją podnoszę,
    Bo pić w pośpiechu kawy nie znoszę.
    I delektuję się jej widokiem,
    Czuję ją w nozdrzach…
    I pieszczę wzrokiem
    Och, co za boski napój z tej kawy!
    Nie, nie zakończę szybko zabawy!
    Więc ją odstawiam, bo choć spragniona,
    I niecierpliwa i wytęskniona…
    Jestem jej smaku i aromatu,
    Nie chcę szybko doświadczyć jej braku.

  23. Tatiana napisał(a):

    Klasyka połączona z nutą wyobraźni to jest to :) Wypróbuj a na pewno zachwyci Cię smak tej kawy. Najpierw zaparzam małe espresso w kawiarce. Podaje mleko, cukier Dry Demerara Diamond i mieszam. Ubijam śmietanę 30% i układam ją na kawie, a śmietanę polewam słodkim koglem-moglem. Zimą dodaje szczyptę cynamonu. Kawa po wiedeńsku z moją osobistą modyfikacją – zachwyci każdego klawisza :)

    • Tatiana napisał(a):

      A poza kawą… ten prezent jest absolutnie fenomenalny!!! 😍😍😍👌🏻👌🏻👌🏻❤️❤️❤️

  24. Kasia napisał(a):

    Oh, ja w taką pogodę najbardziej lubię zaparzyc w kawiarce świeżo mieloną kawę z Kolumbii, która sama w sobie smakuje już dla mnie świętami – to jabłko i cynamon w naturalnym aromacie kawy, cudo!
    Ale żeby było jeszcze lepiej, albo jeszcze cieplej po kawie, to podczas mielenia dorzucam do ziaren odrobinę cynamonu, goździka, gwiazdkę anyzu i cukier trzcinowy Diamant i tak przygotowuje całość, która jest cudownie słodkim, aromatycznym naparem, który do doskonałości potrzebuje jeszcze tylko plasterka pomarańczy :) przy takiej kawie nawet nie zauważam zimy :)

  25. Tatiana napisał(a):

    „kawosza” oczywiście nie klawisza ;) choć klawisza tez ta wersja kawy zachwyci ;)

  26. Edziab napisał(a):

    Najlepsza na świecie kawa to ta pierwsza poranna… chwila, żeby usiąść spokojnie, zmrużyć oczy i pozwolić kubkom smakowym zwariować ze szczęścia… najważniejsze, żeby kawa była świeżo zmielona, bo wtedy jej rozchodzący się wokół aromat jeszcze bardziej przybliża do stanu błogości, u mnie obowiązkowo z mocno spienionym mlekiem… w zimie z łyżeczka cukru trzcinowego, z odrobiną cynamonu i/lub kardamonu, posypana gorzkim kakao lub cynamonem zmielonym z cukrem… słowem klasyka, bez awangardy, bez udziwnień a jednak z ogromna mocą, ba nawet z supermocą rozpoczynania dnia w dobrym nastroju, z usmiechem na ustach i pewnością, że tej rozpoczynający się, nowy dzień będzie dobry…

  27. Agata napisał(a):

    Kiedy za oknem zimno i deszczowo, ja na przekór pogodzie, przywołuję lato i słońce i napiszę o kawie lawendowej, a dokładnie Lawendowym Latte.
    Syrop lawendowy to absolutnie magiczny dodatek smaku i aromatu do twojej kawy, który nigdy ci się nie znudzi!
    Gdy piję kawę, jest to zawsze dla mnie chwila tylko dla siebie, czas odpoczynku, możliwość rozkoszowania się ciepłem i smakiem, a w połączeniu z zapachem lawendy, taka właśnie kawa działa wyjątkowo relaksująco…

    Najpierw przygotowujemy ten magiczny Syrop Lawendowy:
    – zagotowujemy w rondelku szklankę wody i dodajemy 2 szklanki cukru, najlepiej cukru trzcinowego DRY DEMERARA Diamant, mieszamy do rozpuszczenia
    – dodajemy 3 łyżki suszonej lub świeżej lawendy, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu przez co najmniej godzinę
    – przelewamy syrop przez sitko do słoiczka lub buteleczki i już!

    Kiedy mamy już gotowy syrop, możemy wreszcie zaparzyć naszą ulubioną kawę, ja lubię mocną, koniecznie z kawiarki.
    Przelewamy kawę do swojej ulubionej filiżanki lub kubka, dodajemy łyżeczkę albo dwie syropu lawendowego, podgrzewamy mleko, spieniamy je i dodajemy do kawy, posypujemy odrobiną lawendy i szczyptą wanilii. Gotowe :)

    Pyszna, rozgrzewająca, zachwycająca!

  28. Aneta76 napisał(a):

    Moja ulubiona kawa to niesamowita, elegancka i bardzo kusząca kawa z waniliowo-cynamonowym mlekiem z dodatkiem czarnego pieprzu z wiórkami czekoladowymi i kostkami cukru trzcinowego w czekoladzie. Idealna na nadchodzące świąteczne dni.

    Mleko do kawy (można przygotować od razu całą porcję i przechowywać w lodówce):
    – 1 litr mleka 
    – 1 laska wanilii
    – 1 laska cynamonu
    – 3/4 łyżeczki całych ziarenek czarnego pieprzu

    Laskę wanilii przekroić wzdłuż na pół i łyżeczką wyskrobać ziarenka. Laskę cynamonu połamać w kilku miejscach. Ziarna pieprzu pozostawić w całości, nie mielić. Wszystkie przyprawy dodać do mleka i doprowadzić mleko do wrzenia, nie dopuścić do gotowania mleka. Wyłączyć palnik i mleko odstawić na 25 minut, aż uwolni się aromat przypraw. Po 25 minutach mleko odcedzić.  

    Kostki cukru w czekoladzie:
    – 20 kostek cukru trzcinowego Diamant
    – 50 g gorzkiej czekolady
    – cukier brązowy Diamant do dekoracji

    Gorzką czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Kostkę cukru trzcinowego trzymać ostrożnie za krawędzie i zamoczyć ją do połowy w rozpuszczonej czekoladzie. Kostkę odłożyć ostrożnie na kratkę, czekoladą na wierzchu. Od razu udekorować czekoladę cukrem brązowym. Zostawić do ostudzenia na około 20 minut.

    Wiórki czekoladowe:
    – ulubioną czekoladę zetrzeć na grubych oczkach tarki (polecam gorzką czekoladę)

    Przygotowanie kawy:
    Aromatyczne mleko podgrzać i spienić spieniaczem do mleka. Do wysokiej szklanki wlać ulubioną czarną, mocną kawę. Dolać spienione aromatyczne mleko, posypać wiórkami czekoladowymi i podawać z kostkami cukru w czekoladzie. Ozdobione kostki cukru nie tylko poprawią smak kawy, ale także ucieszą oko. 

  29. Martyna Stachulec napisał(a):

    Przepis na pyszną kawę : zapal ulubioną świecę, przygotuj miękki kocyk, ulubiony kubek albo filiżankę, po prostu to w czym najbardziej lubisz pić kawę. W małym rondelku zagotuj wodę, wsyp szczyptę cynamonu i gotuj przez chwilę. Następnie dodaj imbir – szczyptę imbiru lub kawałek pokrojonego świeżego korzenia imbiru. Po około dwóch minutach dodaj odrobinkę soli i znowu gotuj przez 2 minuty. Teraz wciśnij 3 krople soku z cytryny, a po 2 minutach wsyp 2 łyżki naturalnej mielonej kawy i gotuj przez 3 minuty. Po upływie tego czasu zdejmij kawę z ognia i przelej do ulubionego naczynia z cukrem trzcinowym. Na czas gotowania tej pysznej rozgrzewajacej kawy polecam dobrą książkę.

  30. natalia napisał(a):

    Jako, że jestem największą na świecie miłośniczką kokosu (TAK! NIKT MNIE NIE PRZEBIJE, KOCHAM KOKOS NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE! ŻAŁUJĘ, ŻE NIE WYMYŚLILI Z NIM JESZCZE KINDER NIESPODZIANKI…) moja ulubiona kawa to latte kokosowe. Cieplutkie, słodkie w moim ulubionym kubku o pojemności nie mniejszej niż 500ml! :) A oto przepis:

    1. Parzę sobie podwójne espresso
    2. Mieszam 100 ml (no dobra czasem więcej :D) mleka kokosowego z 50 ml wody, podgrzewam i spieniam spieniaczem. Czasem dodaję jeszcze aromat kokosowy :) kropelkę, dwie… :)
    3. Na patelni do momentu lekkiego zrumienienia podprażam płatki lub wiórki kokosowe.
    4. Do szklanki nalewam espresso, potem spienione mleko a całość posypuję płatkami lub wiórkami kokosowymi i trzcinowym cukrem Diamant! :)

    5. Siadam wygodnie w fotelu i delektuję się kokosową słodkościa :D

  31. Margoo napisał(a):

    Lubię eksperymentować i sprawiać aby coś co lubię przynosiło dodatkowe korzyści dla zdrowia. Wiedziałam, że kurkuma ma moc, ale nie sądziłam że w połączeniu z kawą stworzy cudo – poprawiające nastrój, wyglądające zjawisko, zdrowe a do tego pyszne. Dlatego moim numerem 1 zwłaszcza w zimowe dni jest Kawa ze „złotym” mlekiem z kurkumą i cynamonem

    2 filiżanki mocnego espresso
    1 szklanka mleka
    1 łyżeczka kurkumy
    ½ łyżeczki cynamonu
    ¼ łyżeczki imbiru
    ¼ łyżeczki kardamonu
    2-4 łyżeczek cukru trzcinowego Diamant

    Mleko wlewamy do rondelka dodajemy do niego kurkumę, cynamon, kardamon i imbir i podgrzewamy je na wolnym ogniu – pilnując by się nie zagotowało.
    Zagrzane mleko ubijamy spieniaczką do mleka (lub przelewamy je do słoika i potrząsamy nim energicznie aż do momentu uzyskania mlecznej pianki).
    Espresso przelewamy do 2 filiżanek , słodzimy (opcjonalnie) i uzupełniamy je „złotym” spienionym mlekiem, posypujemy cynamonem i serwujemy, na zdrowie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *