baby, mazurki i inne słodkości | Ciasta i ciasteczka | Kuchnia | Święta | Wielkanoc

Mazurek waniliowy z migdałami

Chrupiąca z wierzchu, lekko ciągnąca w środku masa waniliowa to jedna z moich ulubionych odmian mazurka. Może dlatego, że podczas ucierania kogla mogla mogę bezkarnie oblizywać miskę i czuję się wtedy jak mała dziewczynka?

Mazurek waniliowy z migdałami

Ciasto:

1 szklanka mąki

szczypta soli

1/4 szklanki cukru pudru

80 g zimnego masła

1 łyżka śmietany 18|%

2 żółtka

Mąkę z solą i cukrem przesiać na stolnicę. Dodać starte na tarce masło, rozetrzeć palcami z mąką. Następnie dodać śmietanę i żółtka. Wyrobić ciasto, uformować je w kulę, owinąć folią i włożyć do lodówki na conajmniej 2 godziny.  Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm. Wykroić prostokąt, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, nakłuć widelcem i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 st.C.

Polewa:
4 żółtka
150g cukru pudru
laska wanilii

2 łyżki płatków migdałowych
Płatki migdałowe delikatnie podpiec na suchej patelni. Powinny się jedynie delikatnie zarumienić. Żółtka utrzeć z cukrem i ziarnkami wanilii na puszystą, jasną masę. Po 10 minutach pieczenia wyciągnąć ciasto z piekarnika, rozsmarować na wierzchu  masę żółtkową i piec jeszcze 10 minut, aż powierzchnia lekko się wysuszy. Przed końcem pieczenia posypać płatkami i zostawić jeszcze na chwilę w piekarniku. Następnie wyjąć i odstawić do ostygnięcia.

 

avatar Beata Lipov

Dziennikarka, zawodowo piszę i fotografuję. Na zamówienie urządzam wnętrza, przeprowadzam metamorfozy, robię coś z niczego, inspiruję i motywuję kobiety, prowadzę warsztaty kulinarne, craftowe i fotograficzne. Założyłam i niezmiennie z przyjemnością piszę blog Lawendowy Dom.

Zapraszam

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mazurek w sam raz dla mojego męża, który ubóstwia kogel mogel!!! Upiekę go kiedy mąż będzie w pracy, w przeciwnym razie nie zostałaby ani odrobina polewy!!:)) Wesołych Świąt!!!:))

pyszności! Dzięki za przepis. Dziś piekę drugi raz – choć już po świętach – podejmę nim gości, mimo, iż do tej zimowej aury lepiej pasuje piernik…