Dekoracje

DIY – Jesienny wieniec z rajskich jabłek

To bardzo prosty patent i niesamowity efekt na jesienny wieniec z rajskich jabłek. Dla mnie jesień to czas, gdy mam doprawdy pełne ręce roboty. Każdy spacer czy wypad na rowery kończy się szalonym zbieractwem darów jesieni. A potem człowiek kombinuje, co by tu z tego dobra zrobić, by jesień w moim domu była jeszcze piękniejsza. Mój wieniec wytrzymuje w ogrodzie 4 miesiące, więc mogę się nim cieszyć przez cały jesienny sezon.  Jeśli chcesz ozdobić wnętrze, to „okres przydatności” znacznie się skróci. Ozdoba jest dość ciężka, jabłuszka trzymają się bardzo solidnie i wzbudzają zainteresowanie ptaków.

jesienny-wieniec-z-jablek_6

jesienny-wieniec-z-jablek_3

Potrzebne są:

  • Rajskie jabłuszka – ilość zależy od wielkości podstawy
  • Podstawa do wieńca – tu sprawdza się podstawa z bardzo ciasno zwiniętej słomy
  • Wykałaczki
  • Ozdobna taśma – ja użyłam szerokiej taśmy aksamitnej

jesienny-wieniec-z-jablek_5

Wykonanie:

Jabłka nadziać na wykałaczki, a następnie gęsto, jedno obok drugiego wbić w podstawę wieńca. Na koniec ozdobić kokardą uformowaną z aksamitnej taśmy za pomocą kleju na gorąco. Gotowe!

jesienny-wieniec-z-jablek-diy_4

wieniec-z-jablek_2

 

avatar Beata Lipov

Dziennikarka, zawodowo piszę i fotografuję. Na zamówienie urządzam wnętrza, przeprowadzam metamorfozy, robię coś z niczego, inspiruję i motywuję kobiety, prowadzę warsztaty kulinarne, craftowe i fotograficzne. Założyłam i niezmiennie z przyjemnością piszę blog Lawendowy Dom.

Zapraszam

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Iwonko, w dodatku taka prosta do wykonania. Ja mam upatrzone drzewa w centrum Warszawy. Co roku opadają z nich duże ilości tych jabłuszek, więc je zbieram z trawnika :)

U mnie by nie przetrwał ani minuty w całości. Ptaki, które są blisko nas atakują nawet sztuczne jabłuszka. Nie jestem obojętna na ptasi los, ale na drzewach i krzakach mają mnóstwo jedzenia, między innymi rajskie jabłuszka, a wola niszczyć nasze wience:(

Wrzucałam już na Instagram, ale co tam pochwalę się jeszcze raz. Sąsiad mnie przydybał, jak zbierałam jesienne „śmieci” niedaleko naszego osiedla i coś dziwnie się przyglądał ;-) Ale co tam!

Cudna dekoracja :) Ja w tym roku muszę obejść się bez wieńca – na moim małym drzewku jest raptem kilka rajskich jabłuszek. Może mastępnym razem.
Bardzo podoba mi się natomiast regał ze skrzynek :)