Jutro…

28 lutego 2011, 19:18 | Przepisy | 14

Z białej i czerwonej nici robimy marteniczki. Wiążemy je na nadgarstkach i nosimy aż do pojawienia się pierwszego bociana. Pierwszy marca to w Bułgarii radosne święto wiosny. Przyłączycie się? Więcej już jutro. Pokażę też krok po kroku, jak przygotować bułgarski przysmak – tutmanik.

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

14 odpowiedzi na “Jutro…”

  1. Mona pisze:

    włóczka przygotowana !! :)

  2. Beata Lipov pisze:

    Mona, zrób sobie dziś, jutro tylko zamotasz na nadgarstku :)

  3. Mona pisze:

    zrobione, jutro wstawie na Bloga..Pozdrawiam, jak przyleca bociany bede o tym pisać. Pentowo na Podlasiu to Europejska stolica bocianów…

  4. Majana pisze:

    Ja chcę wiosnę!:))

  5. Beata Lipov pisze:

    Dobrze mówisz Majanko!

  6. Robert Gutowski pisze:

    Jeśli ma pomóc, to ja zrobię sobię taki duży na szyję…
    A na przysmak czekam… Chyba zasmakowałem w bułgarskiej kuchni!
    Pozdrawiam :)

  7. Beata Lipov pisze:

    Robert, poproszę o zdjęcie!

  8. pajeczaki pisze:

    to święto przywołuje uśmiech i dobre myśli – o zabawach w robienie pomponów w dzieciństwie! :))

  9. Ania pisze:

    Wesoły zwyczaj:)

  10. ushii pisze:

    nie słyszałam o takim zwyczaju… ale chętnie uzupełnię braki :)

  11. wykrywacz smaku pisze:

    sympatyczny zwyczaj :)

  12. dotblogg pisze:

    oo :))pewno że się przyłączę:)
    dobrego dnia!
    J.

  13. Mona pisze:

    ja juz dzisiaj chodze z niteczkami od rana..i dały mi powera !
    A kto nie zajżał do gooogle , niech zajrzy co te kolory znaczą :)
    i są takie Polskie :)

  14. belgia od kuchni pisze:

    A nas kolega Rumun dzisiaj marteniczkami obdarowal ;))
    Bardzo mily zwyczaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *