Sukienka polo – którą wybrać? Jeden fason, trzy modele, subiektywna ocena.

30 sierpnia 2020, 18:20 | Moda i uroda | 14
Sukienka polo – którą wybrać? Jeden fason, trzy modele, subiektywna ocena.

Uwielbiam koszulki polo i chętnie noszę je latem. Mimo sportowego pochodzenia, są jednocześnie eleganckie, dzięki czemu czuję się w nich zawsze dobrze ubrana. Koszulka jest jednak tylko koszulką, dlatego gdy natknęłam się na sukienki polo od Marie Zielie oczy mi zaświeciły, a serce zaczęło mocniej bić. Bo sukienka jest moim ulubionym wyborem jeśli chodzi o ubrania, o czym pewnie doskonale wiesz, jeśli regularnie czytasz Lawendowy Dom. W Projekcie Sukienka opisywałam różne fasony i modele pochodzące z kolekcji polskich marek. Ale zabrakło w moich testach modelu polo. Dopasowana góra z niewielkim kołnierzykiem, dekoltem zapinanym na guziczki i dopasowanymi rękawami. Zwykle sukienki polo to takie przedłużone koszulki, ale nie w tym przypadku. W Marie Zelie zadbali o to, abyśmy poczuły się jak dziewczyny z wyższych sfer, które latem bywają na korcie tenisowym, przechadzają się w śnieżnobiałych tenisówkach po pokładzie jachtu lub sączą lemoniadę na przyjęciu ogrodowym. Ale na szczęście te sukienki doskonale sprawdzają się również w mniej wyszukanych, a nawet całkiem prozaicznych okolicznościach.

Jeden model, trzy fasony – który wybrać?

Zależało mi na porównaniu trzech różnych rozwiązań dołu, by sprawdzić które z nich jest najbardziej przyjazne dla mnie. Jestem niska, mam 160 cm wzrostu, duży biust i wyraźnie wcięcie w talii. Obawiałam się, że moja sylwetka, daleka od szczupluteńkich, wiotkich modelek nie odnajdzie się w obliczu zasadzek, jakie niewinna kiecka polo mi zaoferuje. Zależało mi też na pokazaniu subtelnych różnic między trzema fasonami i sprawdzeniu, jak sobie dają radę w codziennym użytkowaniu aktywnej kobiety.

Ocena ogólna: wszystkie testowane modele są uszyte z najwyższą starannością, z dbałością o najdrobniejsze detale. Tu nie ma się do czego przyczepić. Sukienki zachowują nienaganny wygląd nawet po całym dniu noszenia i po praniu. Materiał jest cienki, ale nie prześwitujący, przyjemny, odpowiedni na cieplejsze dni, cudownej jakości. Duży biust o dziwo wygląda dobrze, a byłam pewna, że polegnę w tym temacie i nie będę mogła się cieszyć urokami sukienek polo. Jednak odpinam cztery górne guziczki, dzięki czemu nieco wizualnie odciążam moją obfitą górę.

Biała sukienka polo z gumką w pasie

Moja ocena: góra lekko zbluzowana, dekolt zapinany na 6 guziczków, podszyty od spodu lamówką w groszki, w talii elastyczne marszczenie, spódnica z 5 klinów. Obawiałam się tej gumki. Na szczęście okazało się, że wbrew obawom nie jest zbyt ciasna. Natomiast w mojej ocenie w tym modelu talia powinna być nieco niżej. Do całkowitej satysfakcji brakuje mi jakieś 2-3 cm. Model z gumką będzie odpowiedni dla dziewczyn z mniejszym biustem. U mnie minimalnie zbluzowana góra nieco mi przeszkadzała.

Ocena córki: W sukience z gumką podobałam się jej najbardziej. Zdobyła pierwsze miejsce w rankingu.

Granatowa sukienka z marszczeniem

Moja ocena: góra dopasowana, dwie zaszewki z przodu pod biustem, tył gładki, dół z marszczeniem, uszyty z 5 klinów. Mój numer jeden. W tym fasonie czuję się doskonale. Sukienka jest super wygodna, dodaje mi pewności siebie i jest bardzo komfortowa.

Ocena męża: to jego numer jeden. Zebrałam w tym wydaniu dużo komplementów.

Błękitna sukienka trapezowa

Moja ocena: sukienka marzenie, cudownie podkreśla talię i biodra. Z przodu dwie zaszewki pod biustem, dół trapezowy, dopasowany u góry, rozszerza się ku dołowi. Ale niestety nie ukrywa mankamentów, więc nie czułam się w niej swobodnie. Choć może to być doskonałą motywacją do walki o lepszą siebie. Kolor urzekający, fason uroczy i niezwykle kobiecy. Będę musiała popracować nad pewnością siebie, żeby ją nosić.

Ocena córki: załóż ją mamuś, wyglądasz super!

Trzy sukienki różniące się detalami. Dla mnie granatowa z marszczeniem na tę chwilę wygrywa, będę dążyć do samoakceptacji w nieco bardziej wymagającej błękitnej trapezowej. Natomiast biała z gumką cudownie się łączy z jeansówką i w takim zestawie noszę ją najczęściej.

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

14 odpowiedzi na “Sukienka polo – którą wybrać? Jeden fason, trzy modele, subiektywna ocena.”

  1. Sukienki polo nie były nigdy w obszarze moich zainteresowań, ale ty wyglądasz tak uroczo, że chyba zerknę w sklepie na takie fasony. Moim wyborem byłaby najpewniej granatowa.

  2. Kunegunda pisze:

    Sukienki bezlitośnie podkreślają twoją tuszę i brak talii. Niestety to nie jest fason dla otyłych.

    • Beata Lipov pisze:

      Kunegundo, myślę, że każda z nas powinna się przede wszystkim czuć dobrze ze sobą, swoim ciałem i w swoich ubraniach. Ja się czuję, w dodatku nie czuję się otyła. Mam nadzieję, że poczułaś się lepiej. Pozdrawiam ciepło

  3. Anna pisze:

    Autorka nie ma kompleksów i nie promuje chudości – raczej akceptację siebie bez względu na kilogramy. Chciałabym mieć taką figurę, piękne piersi i apetyczne kształty.

    • Beata Lipov pisze:

      Masz rację. Mamy przecież różne figury, które zmieniają się na przestrzeni lat. Dla mnie nie jest to problem, gdyż przyjmuję to zjawisko jako coś naturalnego.

  4. Baśka pisze:

    Niestety modelka nie wygląda tu apetycznie, raczej infantylnie. Co się dzieje z Panią Beatą?

  5. Monia pisze:

    Sukienki takie sobie. Granatowa jest nawet ok, tylko do nich trzeba mieć figure, nbo opinają i ekaponują brak talii Pani Beaty .

  6. Gośka pisze:

    Fason sukienek nie dla Pani, tylko dla wysokich kobiet ktore mają trochę szczuplejszą od Pani figurę, a Pani się trochę przytyło i wygląda Pani w każdej tragicznie. Taka dzidzia piernik z Pani.

  7. Beata Lipov pisze:

    Dziękuję za miły komentarz

  8. Gosia pisze:

    dla mnie Pani Beata wygląda bardzo ładnie, kobieco, może dlatego że zobaczyłam swoją figurę, i w każdym kolorze wygląda Pani pięknie, a tak w ogóle to dziękuję za nauczenie mnie kapsułkowej szafy, nie robię już bezsensownych zakupów. Bardzo lubiłam Lawendowy Dom poleca szafa w pigułce czyli zestawy na dany sezon.

  9. Paulina pisze:

    A mnie ogarnął smutek i się nadziwić nie mogę,z jaką lekkością przychodzi niektórym obrażanie innego człowieka pod przykrywką wolności wyrażania opinii. Ile trzeba mieć w sobie cierpienia,żeby zranić drugiego bez mrugnięcia okiem.Tak szybko zapominamy,że tam ktoś po prostu czuje,przypomnienie sobie o tym- tak mało i tak wiele.
    Sukienki bardzo ciekawe Pani Beato,granatowa wygrywa,najlepiej do Pani pasuje. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *