Jak suszyć pomidory? Krok po kroku w pomidorowych oparach…

11 września 2012, 09:14 | Kuchnia przetwory | 111
Jak suszyć pomidory? Krok po kroku w pomidorowych oparach…

Jeśli się zastanawiasz, jak suszyć pomidory w domu, to właśnie znalazłeś odpowiedź. Lawendowy Dom jak co roku o tej porze tonie w pomidorach! Kolejne partie poddawane są myciu, krojeniu i powolnemu suszeniu. A my chłoniemy ten cudowny pomidorowy, słodkawy zapach, który zdążył już się roznieść po wszystkich zakątkach domu.

pomidory do suszeniaO suszeniu pomidorów w naszych, polskich warunkach klimatycznych pisałam już w Lawendowym Domu. Uznałam, że warto dziś przypomnieć ten prosty patent, bo jeśli nie teraz, to kiedy, no kiedy będziecie suszyć pomidory?

Jak suszyć pomidory?

Suszenie odbywa się partiami. Pomidory kupujemy na pobliskim targu, w partiach po 20 kg. To ilość, którą da się przerobić bez strachu, że czekające na swoją kolej pomidory zaczną się psuć. Wybieramy odmiany mięsiste, z małą ilością soku, polecam najpopularniejszą Limę. Na początek należy przygotować blachy do piekarnika. Wszystkie, którymi dysponujesz. Pomidory trzeba umyć, przekroić na pół i ułożyć na blachach jak najciaśniej się da. Nie wydrążać, nie posypywać niczym. Na przyprawianie przyjdzie czas później.

pomidory do suszenia_2

suszone pomidory_3 Piekarnik nastawić na 100 st.C z włączonym termoobiegiem. Drzwiczki piekarnika zostawić lekko uchylone, by pomidorowe opary miały ujście. W czasie suszenia co jakiś czas trzeba  zajrzeć do piekarnika i wyjąć pomidory ususzone, żeby ich nie przypalić. Cały proces zajmuje ok. 6 godzin. A potem… zaczynamy zabawę od początku z kolejną partią.

suszone pomidory_5

Jak przechowywać pomidory?

To zależy, jak szybko chcecie je zużyć. My suszymy dużą partię (ok. 100 kg na sezon), żeby starczyło aż do kolejnego pomidorowego sezonu. Dlatego zamrażamy niewielkie porcje w torebkach foliowych. Wystarczy je potem wyjąć i zalać ziołowo oliwną mieszanką, a następnie odsawić na min. godzinę, żeby przeszły smakiem ziół. Proste, prawda?

suszone pomidory_2

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

111 odpowiedzi na “Jak suszyć pomidory? Krok po kroku w pomidorowych oparach…”

  1. MG pisze:

    Jaki rodzaj pomidorów jest najlepszy do ususzenia? Taki, jak na waszych zdjęciach, czy może być np. pomidor malinowy?

  2. Mienta pisze:

    Chętnie spróbowałabym takie domowe :) Szkoda, że w moim starym piekarniku nie da się ustawić temperatury:( Mogę piec jedynie na maxa :( Ale może kiedyś ;)

  3. Aldona pisze:

    A czy w zalewie z oliwy można też przechowywac ?? A jeżli tak, to w jakiej ??

  4. Deilephila pisze:

    hmmm wyglądaj pysznie, czy może powiedziec jakie pomidory najlepiej suszyc??
    pozdrawiam

  5. scraperka pisze:

    och jaki wspaniały pomysł:)
    na ten moment mam zbyt mało na suszenie, ale chyba będzie trzeba podziałać w tym temacie i zakupić większą ilość. nie myślałam, że to takie łatwe:)

  6. Monika Fiszer pisze:

    rewelacja, jak tylko dorobimy się z Mężem piekarnika to na pewno będę robić!

  7. Rybka zwana Martą pisze:

    Świetny post! Nie sądziłam, że to faktycznie jest aż tak banalnie proste:) Z pewnością skorzystam z Twoich rad. Pozdrawiam

  8. Tasiemka pisze:

    ja już skorzystałam podpierając się postem z zeszłego roku :) prosto,łatwo…tylko coraz mniej miejsca w zamrażalniku…a jeszcze maliny trzeba gdzieś upchnąć :) pozdrawiam znad morza

  9. Anna pisze:

    dziękuję :))
    za przepis i fantastyczne zdjęcia :))
    we czwartek (i sobotę) na bazarku zakupię podwójną ilość… bo moi mężczyźni uwielbiają zupę pomidorową, więc już 20 kg przerobiłam na przecier i chyba zrobię jeszcze z 10 kg… a suszone pomidory mogłabym jeść chyba na każdy posiłek … w moim osiedlowym markecie są fajne (o ile kupne są fajne) z dodatkiem czosnku (chyba) i ziaren słonecznika… są doskonałe do sałatek…

  10. Agnieszka pisze:

    Mam 2 pytanka:
    1. Czy wysuszone już pomidory są mocno twarde czy też lekko miękkie? (chodzi o to, żeby nie wysuszyć „na kamień” :))
    2. Czy można suszyć w suszarce do owoców/warzyw/grzybów?

  11. Kosmalska Anita pisze:

    Mnie przy katalonskim słońcu suszenie zajmuje ok 5 dni, ale zdecydowanie warto tyle czekać :))

  12. gosciówka pisze:

    czy to oznacza ze 1 partia suszy sie 6 godzin?
    toz to oznacza gigantyczny rachunek za prąd

  13. Zinaida pisze:

    Dzięki za przepis suszenia. Uwielbiam pomidory. Proszę Cię powiedz, czy w zalewie,( którą podajesz na innej stronie), suszone pomidory długo mogą stać w spiżarce? Nie mam miejsca już w zamrażarce. Tak bym chętnie posuszyła pomidorki.

    • Lawendowy Dom pisze:

      Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Te sklepowe mają konserwanty, dlatego stoją wytrzymują długo. W tym wypadku jeśli w zalewie będą świeże zioła, a pomidory np. nie do końca wysuszone, to mogą zacząć się psuć.

      • Kasia pisze:

        Sklepowe zwykle nie mają konserwantów, a ściślej – konserwantem są sól i oliwa, która musi przykrywać pomidory grubszą warstwą. To jest zresztą sposób na wszystkie sosy, pesto itp. produkty w słoiczkach, które po otwarciu mają tendencję do psucia się, wystarczy je zalać warstwą oliwy kilka mm powyżej produktu. Oliwa odcina dopływ powietrza, a sama jest dość „niepsujna”. Oczywiście można to stosować tylko do takich produktów, którym oliwa nie zaszkodzą smakowo ;-) Można też zastosować inne oleje, które mają długi termin przydatności, czyli takie niepasteryzowane i niefiltrowane się nie nadają.

        W praktyce wygląda to tak, że mocno wysuszone warzywa i owoce można przechowywać kilka miesięcy w woreczku papierowym lub z naturalnego materiału (jeśli jest niebezpieczeństwo zajęcia przez mole, to można nawet trzymać w niedokręconym słoiczku bez oliwy, ale lepiej nie ryzykować zbyt długo), a jeśli ktoś się obawia zepsucia (lub są słabiej ususzone), to w oliwie moje wytrzymały 6 miesięcy (potem się skończyły, ale pewnie postałyby dłużej). Poza tym nie ma co się bać nadmiernego wysuszenia, mnie kiedyś uschły na kamień, ale po namoczeniu w oliwie się poprawiły, a po obróbce termicznej (tj. dodane do potraw) były znowu mięciutkie. Może być problem z krojeniem, ale wystarczy mieć dobrze naostrzony nóż.

  14. Majana pisze:

    Wspaniałe muszą być takie domowe ,suszone pomidory. :)
    Śliczne zdjęcia , piekny fartuszek no i Ty Beatko wyglądasz pięknie.
    :)

  15. kathleene pisze:

    I te 20 kg od jednego sprzedawcy? Ludzie, którzy też mieli na nie chrapkę nie patrzyli się krzywo? :D Mam jeszcze nieśmiałe pytanie dotyczące zalewy… jak zużyję te pomidorki to muszę robić świeżą zalewę czy mogę jeszcze raz do niej wsadzić nową partię z zamrażarki? Pozdrawiam i zazdroszczę tej ilości :)

  16. Veronika Król pisze:

    Czuję się zmotywowana !
    Mam takie wrażenie że mój dom będzie chociaż trochę jak „Lawendowy” kiedy zrobię sobie takie : )

    • stanislawa pisze:

      prosze podajcie przepis na zalewjakieę do suszonych pomidorow .Uwielbiam pomidory a jakie zdrowe! Pozdrawiam wszystkich co lubią pomidory.Stasia.

  17. Joanna KS pisze:

    Beatko, przecudne! Az mi z ekranu monitora pachnie… :) Muszę je zrobić.
    Jak nazywa się ta odmiana?

  18. Magdalena pisze:

    już ususzyłam:) w tym roku 80 kg, z całego serca dziękuję za przepis, to prawdziwy rarytas mroźną zimą. serdecznie pozdrawiam.

  19. Jo pisze:

    Dziękuję za taki praktyczny przepis, te podłużne uwielbiam, moja mama suszyła w suszarce do grzybów, ale sposób piekarnikowy zdecydowanie bardziej w moim guście ;) i jak się uda wprost w oliwę ;), a teraz tylko ta cudowna kolorowa misa będzie spędzać mi sen z powiek ;)

  20. Majka Tuzimek pisze:

    Kupuję w sklepie pomidory suszone bez żadnej zalewy, ale zasolone. Przechowuje je w słoiku około miesiąca. Czy pomidory z Waszego przepisu też można tak długo przechowywać?

  21. ola pisze:

    w ogole nie podała pani w jakiej temperaturze suszyc i ile godzin …..

    • lawendowy_dom pisze:

      Olu, w tekście podałam zarówno temperaturę, jaki i czas. Zachęcam do lektury :)

    • Kamil Boras pisze:

      czytamy ze zrozumieniem :D

      Suszymy w piekarniku nastawionym na 100 st.C z włączonym termoobiegiem. Drzwiczki piekarnika zostawiamy lekko uchylone, by pomidorowe opary miały ujście. W czasie suszenia co jakiś czas trzeba zajrzeć do piekarnika i wyjąć pomidory ususzone, żeby ich nie przypalić. Cały proces zajmuje ok. 6 godzin. A potem… zaczynamy zabawę od początku.

  22. Kamil pisze:

    mistrzowskie :) lubie takie na pizzy z fetą mozzarellą i szpinakiem :D pozdrawiam

  23. xx2 pisze:

    czy można suszyć pomidory na grilu na dworze??

  24. Jan Kowalski pisze:

    Dziękuję za wpis :)

  25. Mariusz pisze:

    Niestety nie wyszło mi suszenie.Zbyt czasochłonne.Nie miałem odpowiednich może pomidorów. Skórka twarda – nic dobrego. Wpadłem natomiast na pomysł aby obrać pomidory ,(mam taka odmianę ,że skórka jak dojrzałe sama prawie schodzi – )dałem do słoika , dodałem: po łyżeczce oregano,bazylii 2 ząbki czosnku, ok. 0,5 łyżeczki vegety ale tej czerwonej (75g)sól ok.0,5.Zagrzałem olej do dość wysokiej temperatury – uwaga delikatnie zalewać ponieważ: słoik może pęknąć i pryska.Jak zalewam to widzę ,że czosnek się rumieni.Zakręcam
    Mnie to smakuje – jest to zrobione dla leniwych gospodarzy , albo jak ocenicie może komuś posmakuje.

  26. Katarzyna Karewicz pisze:

    A co jesli nie mam piekarnika z termoobiegiem? :( wynajmowane mieszkanie nie bede w nie inwestowac ;)

  27. rurek pisze:

    Ja suszyłem,ale:drenowałem je z miąższu(używałem resztki do pasteryzowanego soku na zupę),potem suszyłem w 80 stopniach,lekko soląc.Nie były po przypalane,potem zalewam gorącym olejem w słoiku z czosnkiem,bazylią oregano i pieprzem ziołowym i pieprzem czarnym.Taki sposób gwarantuje bezterminowe przechowywanie nawet latami ,nie tracąc witamin i aromatu.!00 stopni zabija wit C.

  28. zośka pisze:

    mam pytanko. dlaczego je mrozisz a nie można je po wysuszeniu zalac oliwą i przyprawami? ile mogą tak pływać w oliwie ? pytam bo nie mam juz miejsca w zamrazarce.

  29. Choca Loca pisze:

    robiłam w zeszłym roku i wyszły cudownie. Próbowałam tą samą metodą śliwek i ups….no nie zagrało :(

  30. Hanka pisze:

    Jezeli nie ma sie piekarnika z termoobiegem?

  31. Pani Beato, zdjęcia jak zwykle…. jak marzenie :) U mnie pomidory ususzone i zaprawione. Po ciepłym lecie było warto zadać sobie trud bo pomidory były wyjątkowe .. Bardzo proszę o coś o bakłażanach :)

  32. Fajnie byłoby mieć własne suszone pomidory…

  33. Jest Pani niesamowita … i bardzo inspirująca … podziwiam i czytam:-)

  34. tak wlasnie robie od kilku lat, najlepszy i niezawodny sposob :) (ja jescze szusze w cyklach 3 godzinych, z nocną przerwa na ostygnięcie i odparowanie, wiem wtedy ile czasu jeszcze potrzebuja).

  35. Dzięki za inspiracje…przygotuje w taki oto sposób…pozdrawiam

  36. Marta Wiktor pisze:

    dobra cena :) ja ostatnio kupowałam po 2,40 we Wro. Nic tylko brać i robic co sie da :)

  37. Doti suszy. Są pycha!

  38. Ja suszylam słońcem :)))

  39. suszyłam ,ale jak dostanę to jeszcze ususzę ;)

  40. Ja suszyłam :) mam kilka słoiczków

  41. Ja już ususzone i w słoiczkach . Będą prezenty świąteczne dla najbliższych

  42. Ela pisze:

    W suszarce spożywczej też można? Czy za „mokry” produkt? Bo u mnie w piekarniku to przy mlodym mogę zapomnieć.

  43. A jak zalewać oliwą z ziołami,na ciepło czy na zimno?

  44. Ana Bioana pisze:

    Ususzone, oczywiście :) ponad 60 kg, zapakowane w słoiki w oliwie :) Pyszności!!! :) :) :)

  45. muszę w końcu sprawdzić, bo uwielbiam suszone ❤

  46. nie wiedziałam, że to takie proste – lecę po pomidory ;-)

  47. Monika St pisze:

    Już drugi rok robie z tego przepisu :) i zalewam podgrzana oliwa, polecam

  48. u mnie 1,5 zł… ale nie mam w czym suszyć :(

  49. Marzena Kot pisze:

    A suszyliśmy! i keczup też zrobiliśmy :) A nawet odważyliśmy się suszyć w całości pomidory koktajlowe co u Teściowej obrodziły nie do przejedzenia i baaaaaaardzo polecamy! Sam smak! Pestki niewyczuwalne.

  50. Ale mi spodobał się ten przepis

  51. Donata pisze:

    Czy mowa o oliwie z oliwek, jest ich wiele na rynku czy to obojętne jaka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *