Dekoracje | Dzieci | Świąteczne | Świąteczne DIY | Zabawy

Ziemniaczane harce i spotkanie z czytelnikami






Ziemniak nie jedno (a może niejedno) ma imię. Najlepszy oczywiście pieczony, prosto z ogniska, z odrobiną soli. Parzy język, brudzi na czarno twarz i ręce, a smakuje, jak nic na świecie. Ziemniak surowy odpowiednio potraktowany, staje się poręcznym narzędziem. Można nim ostemplować np. najzwyklejszy podkoszulek, co okazuje się dziecinnie proste. Pamiętajcie tylko o użyciu specjalnych farb do tkanin. Stempelki ziemniaczane wykorzystałam również do produkcji papieru prezentowego. Ciekawa jestem Waszych pomysłów na ziemniaczane harce.
Odchodząc nieco od ziemniaczanych tematów, chciałabym podziękować wszystkim, którzy spotkali się dzisiaj ze mną w księgarni Świata Książki na Jubilerskiej w Warszawie. Zrobiliśmy wspólnie łańcuch niewyobrażalnej długości i całą masę świątecznych kartek z filcowymi choinkami. Dziękuję z całego serca.
Zdjęcia: Lubo Lipov

avatar Beata Lipov

Dziennikarka, zawodowo piszę i fotografuję. Na zamówienie urządzam wnętrza, przeprowadzam metamorfozy, robię coś z niczego, inspiruję i motywuję kobiety, prowadzę warsztaty kulinarne, craftowe i fotograficzne. Założyłam i niezmiennie z przyjemnością piszę blog Lawendowy Dom.

Zapraszam

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Beatko dziękuję za przemiłe spotkanie, Maja zachwycona "panią Beatką, która ma TRZY córeczki" i oczywiście od razu mnie zmusiła do pieczenia pierniczków:)
Zaraz napiszę na priv, pozdrawiam
Aga

Żałuję, że mieszkam daleko od stolicy i nie mogę "bywać" na tego typu imprezach :-(
Koszulki i pomysł na nie – super!